1. Strona Główna
  2. O naszej szkole
  3. Biuletyn Informacji Publicznej
  4. Dokumenty szkolne
  5. Wydarzenia
  6. Dziennik elektroniczny LIBRUS Synergia
  7. Po lekcjach
  8. Kontakt
  9. Rada Rodziców
  10. Mapa Serwisu
  11. RODO

LEGENDA O ALEKSANDRZE I FRYDERYKU”


Dawno, dawno temu, na skraju grojeckiej wsi stała sobie mała, nędzna chatka. Mieszkał w niej młody chłopak Fryderyk. Był bardzo biedny, nie miał rodziny, gdyż zaraza panująca w wiosce zabiła jego matkę, ojca i trzy siostry. Najmował się zatem do pracy w okolicznych gospodarstwach. Opiekował się zwierzętami, uprawiał rolę, rąbał drewno i wykonywał wiele innych czynności, za które otrzymywał dobre jedzenie i nocleg.

Pewnego dnia dowiedział się, że w pałacu zamieszkały dwie księżniczki Radziwiłłówny: Aleksandra i Judyta, które potrzebują służących. Podążył tam szybko Fryderyk w nadziei, iż jego los, dzięki nowej pracy się odmieni- na lepsze. Nie pomylił się, księżniczki okazały się serdeczne i miłe. Zaproponowały mu comiesięczne wynagrodzenie oraz możliwość zamieszkania w pomieszczeniach dla służby. Niezmiernie się ucieszył ten chłopak, który do tej pory tułał się po kraju i przymierał głodem. Został pałacowym ogrodnikiem. Ubrany w piękne szaty, codziennie przycinał krzewy i drzewa, aby mogły radować serce księżniczki i przybywających do niej gości. Ogród piękniał z dnia na dzień, a księżniczka Aleksandra często przechadzała się po nim i czytała książki w cieniu drzew. Pewnego dnia Fryderyk zrywał róże na książęcy stół, pochylił się, a następnie, kiedy wstał, zobaczył przed sobą cudnej urody kobietę, która wdzięcznie zapytała:

-Czy te róże są dla mnie, Fryderyku?

Fryderyk nie mógł wyksztusić z siebie żadnego słowa, spojrzał w jej oczy i zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Z trudem odpowiedział:

-Tak pani, to kwiaty na Twój stół.

Księżniczka Aleksandra z naręczem kwiatów wróciła do pałacu, a Fryderyk położył się na trawie i rozmyślał, jak wspaniale byłoby ożenić się z księżniczką. Po chwili jednak zasmucony wstał i odszedł do swojego pokoju, bo wiedział, że nigdy nie będzie mógł starać się o rękę Aleksandry, ponieważ jest za biedny.

Jednakże każdy kolejny dzień przynosił Fryderykowi promień nadziei. Okazało się bowiem, iż księżniczka bardzo polubiła, a potem także pokochała ogrodnika. Codziennie się spotykali, rozmawiali, spacerowali. Aleksandra nauczyła go czytać i często pożyczała mu książki. Zauważyła to jednak jej starsza siostra Judyta i z zazdrości doniosła o tym ojcu. Kiedy dowiedział się o wszystkim postanowił ją wydać za mąż za księcia mazowieckiego Olgierda, a Fryderyka zwolnił ze służby i kazał mu opuścić pałac.

Aleksandra załamała się, codziennie wypatrywała ukochanego z okna swojej komnaty, jednakże on nie przychodził. Fryderyk również smutny, ze spuszczoną głową pracował nieopodal w gospodarstwie. Nie mógł nic zrobić, przecież nigdy nie będzie bogaty, taki już jego los. Ślub księżniczki z księciem Olgierdem zaplanowano za dwa tygodnie. Fryderyk zamknął się w sobie i był tak smutny, że nawet gospodarz, u którego pracował, zapłakał nad jego losem. Chłopak poprosił go tylko o pożyczenie konia na dwa dni. Udał się tej samej nocy pod pałac księżniczki i zastukał w jej okno, ona uradowała się na jego widok i zapłakała:

-Co z nami będzie Fryderyku?

- Nie martw się- odpowiedział - na zawsze pozostaniesz w moim sercu, jednak gdybyś chciała pójść tą samą drogą, co ja, znajdziesz mnie na końcu różanej ścieżki.

-Co to znaczy?

Fryderyk nie odpowiedział, tylko odjechał w dal.

Kiedy księżniczka zbudziła się wczesnym rankiem podeszła do okna w nadziei, że po raz ostatni ujrzy ukochanego, jednak nie było go tam, za to od jej okna poukładane były róże na trawie, niczym droga prowadząca nie wiadomo dokąd. Księżniczka ubrała się i po cichutku wymknęła się z pałacu, pobiegła obok różanej ścieżki przed siebie. Wiedziała, że na jej końcu będzie czekał na nią Fryderyk, rozumiała, że wyrzeka się tym samym swojego dotychczasowego życia. Na końcu ścieżki czekał na nią na koniu, ukochany ogrodnik. Ruszyli razem przed siebie. Kiedy byli już bardzo zmęczeni, dotarli do szałasu w lesie za Grojecką Górą. Postanowili, że tam pozostaną na zawsze. Aleksandra przebrała się w strój wieśniaczki, a swoje królewskie stroje zakopała głęboko w ziemi. Fryderyk poprosił napotkanego człowieka, aby ten oddał konia gospodarzowi, u którego wcześniej pracował. Ojciec księżniczki wiele dni szukał jej w Grojcu i okolicach, ale nie odnalazł. Po pewnym czasie poszukiwania odwołano.

Aleksandra i Fryderyk żyli szczęśliwie- pełni miłości. Mieli jedną córkę i siedmiu synów. Księżniczka nigdy nie żałowała decyzji, jaką podjęła.

Jednakże Judyta nie dawała za wygraną, była bowiem zazdrosna o Fryderyka, którego także w głębi serca kochała. Zawarła układ z diabłem, oddając mu swoją duszę. Zaprowadził ją do szałasu siostry, która na jej widok niezmiernie się ucieszyła, ale rozgniewana Judyta widząc, jak szczęśliwie życie wiedzie jej siostra, rzuciła klątwę i zamieniła jej córkę Solinę w rzekę, a jej synów Alojzego, Dionizego, Olafa, Lucjana, Franciszka, Izydora i Natana- w okoliczne stawy. Aleksandra i Fryderyk z rozpaczy rzucili się w toń rzeki, znikając w niej na zawsze.


Na pamiątkę tego wydarzenia mieszkańcy Grojca nazwali rzekę: Soła, a stawy: Adolfin- tak, aby pamięć o tej pięknej miłości nigdy nie zginęła. Dusza Judyty zaś błąka się po dziś dzień po okolicznych lasach grojeckiej wsi i czeka na ocalenie. 

Dzień Pluszowego Misia
Wycieczka do Kopalni Soli "Wieliczka"
Wolontariuszki na medal!Kilkanaście wolontariuszek z klas V,VI i VIII naszej szkoły wzięło udział w jubileuszowym Piątym Charytatywnym Meczu Hokejowym.
Interhead.pl